|
co ja tu robię? już zobaczyłam. już mogę wracać.. nie mogłabym udawać, że jestem tu od dawna. kolor skóry mnie zdradza za bardzo. pocę się. leci. nie zamykają tu drzwi. angole gadają po angolsku, ledwo ich. w gorączce się nie pisze pot pot skraplanie gardło łykanie ćmienie głowy upał upał gardło /gombrowicz . dziennik . jak pojechał . w upał/ telefony . szybko . praca . klima upał klima upał gardło. nie myślę . gram sprzątaczkę z polski . tak dobrze . że nie myślę . papierosa . ale gardło . tu gorąco . w ogródku akurat . tu za . ale . głowa . gardło . migdał . ucho . prawa strona głowy. noc przewalona . przewalanką . pot . głosy . ludzie . wszystkie drzwi otwarte . zawsze . późno . wstać o 6tej . na 8 w nicei. wstać o 6tej. wypacam k. śpię z obcymi, obca. obła. śliska. jestem tu żadna. tu południowo. czarne kobiety z cyckami obwieszone złotem. ja blada z tym pudlem na głowie jestem transparentna porcelana. nie zwracam tu na siebie uwagi. robi się chłodniej, ulga, niepotrzebna panika ad materia, jak ten gombrowicz mógł pisać w takiej temperaturze. na plaży się nudzę, wolę pracować. upał geriatria, oni 21 22 23, 26letni francuz był wyjątkiem. był. poznawanie dziesiątek imion, żeby zaraz nowe, bo nowe-stare już wyjechały. natychmiastowe wyczuwanie swoich, nie ma czasu na etapy. od razu wiadomo. ibuprom pomógł na głowę, spróbuję może i na gardło. rano spuchnięta skręcone loki w jakieś okrutne strony. POTWÓR. chłodniej można pisać. nikogo nie ma tylko żeby nie poczuć pożądania.. pot. gdy czynności bezmyślne, a raczej nieintelektualne, mózg produkuje taką ilość myśli jak w komorze deprywacyjnej .. czy francuski gołąb rozumie słowo po dwóch dniach bujania na łódce, buja mi sie ląd mam problem z czytaniem, a Kosmos, wydaje się, dużo wymaga wypacam k. abstrakcja, którą odbiera jako stan absolutnie naturalny plaża tu i teraz płynność PRZENIKANIE FORM tożsamość niezależna od miejsca, bla, nico. raczej rysunek popołudnie i wieczór przyniosły nastrój wymagający samotności, której nie sposób tu zaznać, chciałabym się schować, ale nie ma za co. Kosmos. wjechałam, ale trudny. G. jest w nim rozproszony, chwyta zależnosci przypadkowe nieprzypadkowe i trzeba za tym nadążyć i też je łapać. abstrakcja jest wymagająca (nielinearność, a raczej on się stara być linearny, żeby opowiedzieć historię?, ale ona się rozlatuje, ona się ma rozlatywać) nie śpij. w ciągu dnia, bo potem jesteś aspołeczna, a tu ci nie wolno. zastanawia mnie dziś na zmęczeniu organizmu, tutejszy brak szuflad, ram, które dają bezpieczeństwo. i ta niestałość. wjeżdża się w coś kogoś, żeby ktoś ci zaraz wyjechał. to dobrze? nie zakisić się? a bliskość? a głębia? potrzebują czasu czy nie? spaliłam się, boli mnie skóra, SPOCIŁAM, bolą mnie mięśnie i siniak i obtarcia niepewność płynięcie z nieokreślonym nurtem o. potrzebna mi o. mam wrażenie, że wszyscy chcą mnie tu przelecieć. Wieści z Kraju: dżungla, amerykaniec się ostro przystawia, trzeba się prześlizgiwać (ale od czego się ma iq i eq i faq u) jakby chcieć narysować mapę Kosmosu to musiałby być model w 3d nie(d)ziela wykonuję za dużo ruchów bolą mnie mięśnie czytać w vence Kosmos. stereo włączać. w polsce nie ma okiennic francja francja mecz z włochami flagi wygłupy fajnie flagi francja nie wiem.nie wiem nie rzęsa coś się stało z tym moim ja zewnętrznym fizycznym i jego postrzeganiem.jest jak w warszawie.jakbym chciała to bym miała. NIE STARCZA - favorite hair cut? mówią przez sen po francusku pisanie, bo myślenie dziś jest chyba wtorek, to jest dobry wtorek, charakteryzuje się /zastanawia się. minuty / ... jest upał, trudniej się pali papierosy, za późno wstałam, nie znalazłam pracy ani w cannes ani w sąsiednim. woda nad górną wargą. brak czapki, przegrzany mózg, powrót, zamknięcie drzwic. potem słona woda. uda, ucho, mózg na skórze. zdjęcie?! egzotyką te loki i skóra tu stoją i have never done so much of nothing
|