.three months of DUBAI 2007.

MISCELLANEOUS

MOTHER TONGUE RANDOM NOTES . PASMIETNIK Z DUBAJU .

back

kombejbi.com
















drogi kocie,
marzec 2007 nie rozni sie od innych miesiecy pod wzgledem noszenia ciebie w sobie. byc moze pielegnacja jakas jednak, byc moze samo sie wysiewa na nowo, stale. czuje fizyczny wstret gdy mam do ciebie sie odezwac, wiec sie nie odzywam w ogole wcale. ale dbam konsekwentnie o to, zeby bodzce ode mnie do ciebie docieraly. przez przyjaciol, internet, przez kartke pocztowa osobista szpila wielkosci masztu wyslana z arabii prosto do twojego mozgu. papier fizyczny przedmiot, ktorego ja dotykalam i ty dotkniesz, gdzie nie napisalam zadnej tresci oprocz adresu, bo nie potrafie sie do ciebie odezwac. z dumy. z dupy.