| DUBAI |
MOTHER TONGUE RANDOM NOTES . PASMIETNIK Z DUBAJU . |
|
nadszedl niespodziewanie 10 maja, surrealistycznie przyatakowal, pojawil sie, wsadzil mnie do samolotu, wystrzelil w kosmos spowodowal, ze ktos byl smutny, a ktos inny odgrywal scene pozegnania z filmu kat. B, co mnie rozbawilo z nuta niesmaku. od momentu wejscia do samolotu dubai, jumeira, ludzie tu stali sie snem. szybko.rozerwanie, szokujace wyrwanie. przywiazania, przyzwyczajenia do ludzi, do ich zapachu, glosow. te wyrwania za kazdym razem rozrywaja, bo czesc duszy, nawet jesli jej niewygodnie, zrasta sie z Miejscem, rozumianym jako kombinacja ludzi, relacji miedzy nimi, czyli tresci, stylu, czyli formy. zaplacilam ok 1000zl za nadbagaz i dwa razy wymiotowalam, bo znow polaczylam alkohol z antybiotykami.
|